Prawda o Tarocie
Część osób trafia tutaj z zakupionej przeze mnie domeny prawdaotarocie.pl.
Osoby te zazwyczaj poszukują informacji o tym, czy i jak bardzo groźne są te karty. Im wszystkim poświęcam poniższe treści:
Tarot to tylko narzędzie
W tym względzie sprawa jest prosta, wręcz banalna. Karty są tylko narzędziem i jako takie stają się niebezpieczne tylko metodą ich użytkowania.
Posłużę się w tym przypadku przykładem noża 1) - będąc narzędziem codziennego użytku jest nieodzowny w kuchni do cięcia, szatkowania, smarowania; można zabrać go ze sobą do lasu na grzyby; można z jego pomocą przeciąć sznurek, otworzyć opakowanie, przyciąć tapetę czy wystrugać coś z kawałka kory; stosując go niezgodnie z przeznaczeniem, czy tylko nieuważnie i nie zachowując należytej ostrożności, można dotkliwie się pokaleczyć; można nim też zabić człowieka. Podobnie jest z tymi kartami - można używać ich na wiele sposobów. Część z nich może przynieść nam korzyści, część może dotkliwie zranić. Niemniej nie można za to winić narzędzia.
Pozostaje jeszcze jeden aspekt Tarota jako narzędzia pracy. Każde narzędzie posiada instrukcję, z którą należy się zapoznać przed użyciem, niemniej oprócz instrukcji pozostaje jeszcze biegłość użytkowania, wprawa, której nabywa się w wyniku szkoleń czy lat praktyki.
Kto może zajmować się kartami?
Jedno należy o kartach powiedzieć twardo i wyraźnie - służąc do pracy z umysłem, wpływając na niego, karty są przeznaczone dla ludzi dojrzałych (emocjonalnie i psychicznie). Dotyczy to zarówno tych osób, które chcą używać go do pracy nad swoim własnym rozwojem, jak i tych, które uważają, że pomoże im w aspektach mantycznych, wróżebnych.
Zauważcie, że to kryterium wyklucza (w mojej ocenie) 90% użytkowników kart Tarota z kręgu osób, które mogą po nie sięgać bezpiecznie dla siebie samych i otoczenia.
Dlaczego karty bywają groźne lub niebezpieczne?
Sądzę, iż głównym powodem jest ich powszechna dostępność połączona ze zwyczajną, ludzką ciekawością.
Przeciętny lekarz potrzebuje lat nauki i praktyki zanim będzie w stanie wykonywać rutynowe czynności medyczne. Gdyby lekarz ten był fanem ezoteryki wystarczyłoby mu nabycie skalpela, igły, nici i podręcznika anatomii aby był gotowy do dokonania transplantacji serca. Dziwne porównanie? Bynajmniej.
Człowiek, który nabędzie talię kart Tarota i najczęściej przypadkowy podręcznik, z wypiekami na twarzy tasuje karty, miesza, rozkłada w układ i stara się coś z tego co widzi zrozumieć oraz przełożyć na własne życie. Skutek jest taki, jakiego można oczekiwać w takich okolicznościach - najczęściej nieprzyjemny - gdyby bowiem kupił sobie skalpel zagrożone mogłoby być jego życie; zamiast skalpela kupił talię Tarota i grzebiąc przy własnej psychice bez przygotowania nie zauważa zagrożenia i niebezpieczeństwa. Czy dziwi Was ten fakt? Mnie zaskakuje za każdym razem. Zaskakuje głupotą i beztroską.
Czy z kart tych można korzystać w bezpieczny sposób?
Jeśli uważasz, że jesteś człowiekiem dojrzałym; jeśli poświęcisz kilka lat swojego życia na odkrywanie kart; jeśli korzystasz z porad tarocistów i tarocistek nie traktując ich wypowiedzi jak prawd objawionych i nie podlegających dyskusji. Jeśli nie jest Ci obcy zdrowy rozsądek … odpowiedź zawsze będzie brzmiała: Tak - można.
